G A L E R I E
Łagów, Jezioro Trześniowskie /Ciecz/.


Pierwsze profesjonalne "nury" wykonywaliśmy w kamieniołomach w roku 1972 . Brało sie cały sprzęt na plecy i pociągiem do Jawora potem piechotką lub autostopem na miejsce. Łza w oku ...
Woda jak widać /rok 1973/ w kamieniołomach bardzo czysta , widoczność dochodziła do ok 30m. Kamieniołom w Borowie mierzył ok 41m z gł 30m było widać dno pontonu a na głębokości 41m nie potrzebna była latarka.
Pierwszy obóz szkoleniowy miał miejsce w Zimniku. W owych czasach aby ponurkować - przetaczało sie powietrze z butli przemysłowej, którą nabijało sie w Jaworze.
Właśnie tak odbywało sie przetacznie powietrza z butli przemysłowej do AWM - ki.
Właśnie tak odbywało sie Kolejna archiwalna fotka z lat 70-tych - ciekawostka to używane w tych latach automaty oddechowe AWM. Nurkowanie na gł. 40m bez kamizelki awaryjnego ustnika i inngo dodatkowego sprzętu.

Jak widać po fryzurach - foto z lat siedemdziesiątych. Jurek, Wojtek i Tadeusz.
Kamieniłom w Borowie Gosia i Wojtek we własnoręcznie skrojonych skafandrach.
Kolejna fotka z lat 70-tych, Romek robi inwentaryzacje dna.
Kamyki.
Odprawa.

Prace inwentaryzacyjne przy zaporze.
Wojtek uzbraja wodoszczelną obudowę w aparat fotograficzny Zorka ZSRR.
Tadeusz przed zejściem pod wode.
Rokitki akcja poszukiwawcza.
Stanisław.

Kolejan fota pokazująca trudy pracy przy zaporze.
Sprzet!
Nasi koledzy w okresie letnim z dumą nosili klubowe koszulki w pracy nad morzem.
Wieczorem kiełbaski i wspólne ognisko.
W oczekiwaniu.

Jurek i Gosia.
Wykłady teoretyczne na których poznawaliśmy sprzęt prowadzi kol. Romek.
Kolejny dzień zajęć, kolejne normy Zbyszek prezentuje znakomity jak na tamte czasy sprzęt.
Odprawa przed kolejnymi zajęciami wieczorem mecz w siatkówkę z wczasowiczami.
Pierwszy firmowy skafander mokry zakupiony we Włoszech przez kolegę Marka - to był hicior.

Jeszcze tylko ostatnie sprawdzenie sprzętu i pod wodę.
Po zajęciach.
Krzysiu.
Po i przed nurkowaniem szycie i klejenie skafandrów.
Panowie... pora na posiłek .

Nasi mistrzowie.
Chwila zadumy i oczekiwania na kolejne zajęcia pod wodą.
Trudno powiedzieć o co chodzi Leszkowi - to nie to o czym myślicie to 100% faceci.
MK zamyślona ?
Kolejna akcja poszukiwawcza, tym razem w kąpielisko "Północne" w Legnicy.

Piękni i młodzi - perwsze obozy organizowane w Lubrzy koło Świebodzina.
Dziewczyny i Marian.
Romek prezentuje nową klubową koszulkę.
"Papużki".

Stres przed egzaminami teoretycznymi.
Pokazy na basenie przy ul. Pancernej.
Pokazy na basenie przy ul. Pancernej.
Pokazy na basenie przy ul. Pancernej.
Wiesiek i Mariusz pierwsze polskie skafandry Stomil. Słynne noże z DDR "Pirat", aparaty Kajman P-22. Pokazy nurkowania i zawody pływackie. Lata 80-te.

Aparat AWM - aby wydmuchać wodę z węża i puszki automatu :
1. Zacisnąć mocno prawą ręką wąż wdechowy (brak zaworu kierunkowego)
2. Przechylić głowę w lewo
3. Dmuchnąć w ustnik
4. Delikatnie wziąć wdech
5. Wypić pozostałą ilość wody :)
6. Można dalej nurkować
Wygnańczyce - pokazy dla harcerzy.
W wolnych chwilach zwiedzaliśmy przepiękne okolice Lubrzy.
Koszulki klubowe nosiło sie z nieukrywaną dumą i satysfakcją. Obozy szkoleniowe organizowane nad j.Lubim w Lubrzy /36m gł./.
Piękni, młodzi i wysocy.

Kolejne wezwanie, kolejna akacja poszukiwawczo-ratownicza.
Dyżurna grupa po raz kolejny w sezonie 1977 uczestniczyła w akcji ratowniczej.
W sprzęcie dumnie reprezentowaliśmy nasz klub na pochodach majowych - po tradycyjnie kąpiel w "Wenecji".
Czekamy na...
Mieciu, Andrzej i Mirek zawsze godnie reprezentowali naszą jednostkę na zawodach.

Powódź 1977 - Legnica, Urząd Miasta.
Powódź 1977 - Legnica, Zbyszek w bramie PSP, ul. Wiotelona.
Powódź 1977 - Legnica okolice ul. Nowodworskiej.
Powódź 1977 - Legnica Plac Słowieński.
Badania lekarskie przed zajęciami, dr Marian i Wiesio - znacie to?/ ..człowiek za burtą - to nie człowiek to Majchrowski/.

Golenie, borowinka i przed oblicze Neptuna.
Golenie, borowinka i przed oblicze Neptuna.
Jak zawsze motorówka cieszyła się dużym zainteresowaniem.
W wolnych chwilach jazda na nartach i kolejne doświadczenie.
Silnik typu "Wicher" ciągłe problemy.

Prace bosmańskie.
Pozdrawiam kolegów - o rosołkach na X p. krążą legendy.
Gorące słońce, chłodna i czysta woda, taaak - WAKACJE!
Obóz szkoleniowy w Lubrzy nad jeziorem Lubim niesamowita bogatość fauny i flory oraz kandydatów do zwiedzania tego swiata.
Na sucho.

"Krabik"
Schładzanie.
Po wizycie u golibrody.
Po grymasie na twarzy i minach oprawców widać, że Mieciu nie zwolnił ręki.

Wojtek i Romek. .
Z wizyta kolegów płetwonurków z NRD.
Z wizyta kolegów płetwonurków z NRD.
Zbyszek i Andrzej.
Pierwsze "profesjonalne" pianki mokre Stomil.

Logo.
Każdy dbał o sprzęt klubowy jak o własny.
Sprężarka nie przestawała pracować.
Chwila relaksu i do wody.
Trudne kamieniołomy - nie zawsze dojście do wody było proste.

Poranna odprawa.
Jurek tłumaczy zasadę działania automatów oddechowych.
W naszym klubie stopnie płetwonurków zdobywali koledzy z legnickiego WOPR.
Lubrza, likwidacja pływającego basenu.
Mumin i Arek - ostatnie chwile przed wyciągnięciem basenu z wody.

Cały materiału foto znajdziesz w dziale  -   N U R K O W A N I E

Lubrza jezioro Lubie.



Copyright 2015 - OSP-ORW Pinoter.